Magia nylonów

Full fashioned - czyli oryginalne ze szwem - czy bezszwowe, a może ze szwem doszywanym? RHT czy "nude heel"? Plain knit czy micromesh? Poznaj rodzaje pończoch nylonowych.

Warto przeczytać

Atrybut seksu i władzy
Przeciwniczki seksownej bielizny twierdzą, że pończochy wkłada się wyłącznie po to, by zrobić przyjemność mężczyźnie...  czytaj

Dlaczego kobiety powinny nosić pończochy?
Kolega podesłał mi ostatnio ciekawy artykuł - czy noszenie pończoch jest dla kobiety poniżające? Ku mojej uldze, tekst nie okazał się być manifestacją feminizmu, lecz pochwałą prawdziwej kobiecości... czytaj

004.jpg
Szczęśliwy wypadek

Młodsza koleżanka ośmieliła i mnie do napisania paru słów, bo mamy podobne doświadczenia (chodzi o koleżankę - autorkę listu "Przez nylony do serca", który publikuję poniżej - przyp. red.). Mam już 35 wiosen, a pończoszki nylonowe znam od ponad 15 lat. Jednak po roku 90. zdecydowanie porzuciłam je dla rajstop, ale schowałam paseczek z podwiązkami i kilka opakowań "zabytkowych nylonów".
3 lata temu miałam (podobnie jak koleżanka) złamaną nogę. Nie cierpię luźnych strojów i nawet z nogą w gipsie chciałam być elegancka. Przeprosiłam zatem pończoszki. Podczas 4 tygodni unieruchomienia i pobytu w domu mój małżonek skakał wokół mnie jak nigdy (byliśmy wtedy małżeństwem z blisko 10 letnim stażem i szczęśliwymi rodzicami 4 letniego wówczas Frania).

Więcej …
Tak powstaje zmysłowe arcydzieło

Technologia produkcji pończoch nylonowych - zwłaszcza tych kultowych, czyli full fashioned, była (i jest - tam, gdzie nylony są jeszcze produkowane) znacznie bardziej skomplikowana i droższa aniżeli dzisiejszych pończoch samonośnych lub rajstop na bazie lycry.

Pończocha FF tkana jest od góry, od specjalnie grubej manszety (welt) dla zapinania podwiązek. Wstępny kształt płaskiego płata osiąga się redukując liczbę igieł przy kostce i dodając na obcasie, ponownie redukując przez kształt stopy aż do palców. O ilości pracujących w danej chwili igieł informuje maszynę łańcuchowy programator. Współczesne maszyny do produkcji pończoch FF były wytwarzane w latach 1940-1960 przez Reading Machinery Company w Reading (Pennsylvania). Produkcja maszyn została zaprzestana na początku lat 60-tych. Miały one po 15 m długości i ważyły około 6 ton.
W latach 59-60 można było kupić ostatni model - R100. Dla pełnej efektywności całego procesu konieczne było jednak zamówienie 4 sztuk jednocześnie (koszt jednej około 750 000 $). Pierwsze modele z Reading miały tylko jedną sekcję, wykonującą jedną pończochę. Wkrótce potem wydłużono maszynę i dodano sekcji, umożliwiając produkcję 15 pończoch równolegle (maszyny półsekcyjne).

 

W ciągu następnych kilku lat wprowadzono pełnosekcyjne maszyny na 30 pończoch. Tragicznym jest fakt, że obecnie na świecie pracuje zaledwie tylko kilka maszyn Reading. Wiele jest nieczynnych choć potrzebnych - brakuje odpowiednich mechaników do programowania łańcuszków czasowych i utrzymania maszyn w ciągłym ruchu. Każdy szablon kształtu pończochy ustawiany jest, bowiem na ciągłym łańcuchu o długości 36 m i szerokości około 20 cm, który ma wprasowane kolce do ogniw. Te kolce informują maszynę, co powinna w danej chwili wykonać oraz ile igieł w głowicy włączyć. Oznacza to, że każda zmiana wzornika wymaga nowego układu kolców na łańcuchu, co z kolei jest bardzo skomplikowaną operacją.
Maszyna 60 gauge z pełną głowicą igieł zawiera 600 igieł na jedną sekcję. Na pełną zdolność produkcyjną składa się 600x30 = 18000 igieł! Koszt jednej wynosi około 5 centów za sztukę, co daje koszt łączny igieł 3600 $ na 4 maszynach. Jakby tego było mało, to jeszcze właściwości termiczne włókna nylonowego dają się mocno we znaki. Maszyny 51 gauge nie są tak kapryśne, jak 60-tki. Mogą działać na zimno i na gorąco. Tolerancja na temperaturę pracy nie jest tu aż tak znacząca. Za to 60-tka, mająca tylko trochę więcej igieł i tkająca ciaśniej, wymaga ścisłego utrzymywania temperatury procesu 74-780. Dokładność do 4 stopni jest w tym przypadku krytyczna. Poza zakresem maszyna nie pracuje dokładnie, do tego stopnia, że z 30 par tkanych pończoch zaledwie 5-6 może się nadawać do dalszej obróbki. Pozostałe są na straty. To jest poważny problem, zwłaszcza zimą, co przy wielkości i wadze maszyny nie jest proste do kontrolowania.


Po utkaniu każda pończocha jest ręcznie formowana i obszywana na oddzielnych maszynach typu overlock. Tworzy się wówczas szew na jej tylnej części. Na końcu szewka zostaje otwór, zwany pętlą wykończeniową „key hole”, którego nie da się wyeliminować, ponieważ zszywający musi przez ten otwór „przewrócić” na drugą stronę manszetę pończochy. Każda pończocha jest produkowana jako bezbarwna i musi być zabarwiona na pożądany kolor oraz poddana chemicznemu uszlachetnieniu dla podniesienia jej walorów użytkowych. Lanolizacja jest naturalnym procesem chemicznym dla nylonu, dodawanym do kąpieli barwiącej w celu poprawienia wyglądu, odblasku, przyjemności kontaktu ciała z pończochą. Lanolina jest substancją naturalną, używaną w kosmetyce, doskonale tolerowaną przez skórę. Producenci pończoch dodają różnych ilości lanoliny oraz jej pochodnych.

Najbardziej znanym był Albert’s. Jego pończochy nazywane były „Velvetized” (jedwabiste), wskutek mocnego procesu lanolizacji. Były najwyżej oceniane za ich odblask i aksamitny dotyk, sprawiając, że najbardziej wymagające kobiety wybierały produkty tej firmy, pomimo bardzo wygórowanych cen. Hanes był również producentem doceniającym wpływ lanoliny na komfort noszenia pończoch i wyprodukował doskonałe nylony uzyskujące do dziś znakomite oceny. Współczesne pończochy są uszlachetniane za pomocą silikonów, pozwalających uzyskać podobny efekt do lanolizacji. Jako że lanolina ma odwrotny wpływ na lycrę, spandex i inne elastomery, dlatego została wyeliminowana z współczesnego dziewiarstwa. Zdarzają się osoby nie tolerujące dzisiejszych uszlachetniaczy. Dla nich lanolina jest najczęściej skutecznym rozwiązaniem.

Uszlachetniona pończocha po kąpieli barwiącej jest jeszcze bezkształtna i musi zostać poddana procesowi ręcznego naciągnięcia na metalową formę nogi, a następnie podgrzana za pomocą pary. To dopasowuje ją do kształtu metalowego wzorca nogi (różnice pomiędzy producentami polegają między innymi na stosowanych wzorcach) i usuwa ewentualne nierówności tkaniny. W tym właśnie momencie dokonuje się kontroli jakości, kształtu, wymiaru i parowania pończoch. To jest właśnie cała idea FF i clou prawdziwych nylonów. Kontrola błędów wielkości i proporcji pończochy może odrzucić nawet 30% produkcji. Nie dziwmy się zatem, że prawdziwe pończochy FF kosztują 15-35$ za parę. To jest manufaktura i nie ma możliwości automatyzacji procesu wg. Cottona.

 

Dodaj swój komentarz

Imię:
Komentarz:

Kobiety na forach:

Jak to mało jest facetów, którzy lubią pończochy?
Wszyscy je kochają! Ja noszę pończochy, na pasie i uważam, że to nieodzowna cześć kobiecej bielizny. Natomiast rajstopy to tragedia... Najbardziej aseksualna część kobiecej garderoby... Jak w ogóle można nosić coś takiego? Szok.

~Leela

W czym do sypialni?

(...) Pamiętaj o tym, że pończochy na pasku to klasyka i ikona erotycznego wizerunku - skoro całe pokolenia mężczyzn nie dały się przekonać, że rajstopy są bardziej sexy, to coś w tym musi być. (...)

Z forum "Kobieta w Interia.pl"

kosmetyka, uroda, zdrowie katalog stron internetowych