
Atrybut seksu i władzy
Przeciwniczki seksownej bielizny twierdzą, że pończochy wkłada się wyłącznie po to, by zrobić przyjemność mężczyźnie... czytaj
Dlaczego kobiety powinny nosić pończochy?
Kolega podesłał mi ostatnio ciekawy artykuł - czy noszenie pończoch jest dla kobiety poniżające? Ku mojej uldze, tekst nie okazał się być manifestacją feminizmu, lecz pochwałą prawdziwej kobiecości... czytaj

| Pończochy wyglądają jak obcięte rajstopy |
"Nie rajcują mnie nylony, trafiłem na ta stronę przypadkiem. Obejrzałem ja dokładnie, bo byłem nieco zaciekawiony czymś, co dla mnie wygląda jak ucięte rajstopy. Serwis jest niesamowity, brak w nim chamskiej pornografii, tylko subtelna erotyka. Bardzo dużo można się dowiedzieć o technicznej stronie produkcji pończoch. Nie brak tutaj różnych ciekawostek. Bardziej rajcują mnie rajstopy i baaardzo żałuje, ze nikt nie robi tak porządnego serwisu na ten temat... Niemniej jednak rozumiem maniaków nylonów. Ten urok przeszłości i dawnej elegancji... Przypomina mi to nieco koneserów starych, pięknych mebli, które są drogie i niezbyt praktyczne. Za to, zdaniem koneserów, piękne. Pozdrawiam :))))) Marek."
|
| Więcej … |
| Rudowłosa |
| Wpisany przez Małgorzata |
|
Obrzmiałe słońce powoli zapadało się za horyzont. Mimo gęstniejącego zmierzchu miasto wciąż pulsowało żarem dnia. W małym mieszkanku Karoliny wszystkie okna były szczelnie zasłonięte. Powietrze wypełniał zmysłowy aromat róż i czekolady. Zza półprzymkniętych drzwi łazienki sączył się tęskny głos saksofonu. „Lonely Town” wspaniale oddawało nastrój tego wieczora. Karolina leżała w wannie z kieliszkiem wina w dłoni. Jej wspaniałe ciało, skąpane w złotych refleksach świec i odurzających woniach olejków, było rozluźnione i usposobione nader namiętnie. Gęste, rdzawe loki, niedbale upięte na czubku głowy, żarzyły się czerwoną poświatą. Odstawiła kieliszek i zanurzyła w wodzie miękką gąbkę. Strumień wody spłynął po jej nodze, od kostki w dół, aż po rudy trójkąt spojenia łonowego. Dłoń z gąbką powędrowała leniwie ku szyi, krągłości ramion, docierając wreszcie do piersi. Karolinę przeszył rozkoszny dreszcz. „Już niedługo...” – pomyślała. Wstała i otuliła się w puchaty ręcznik. Gdy weszła do sypialni, uśmiechnęła się z zadowolenia. „Wszystko dopięte na ostatni guzik” Zrzuciła z siebie ręcznik i dała susa na łóżko. Spinka w jej włosach rozpięła się z trzaskiem i deszcz płomiennych jęzorów miękko opadł na pościel. Pod pośladkami poczuła śliski chłód atłasu. Fala gorąca zalała jej ciało, od pięt, aż po cebulki czerwonych kędziorów. Zerwała się z łóżka i pobiegła do garderoby. Przygotowała na tę okazję coś specjalnego... * * * Stał w drzwiach z bukietem czerwonych róż. - Wolę herbaciane – rzuciła przekornie, mrużąc zielone oczy. Wyrwała mu kwiaty z ręki, zanurzając w nich nos. - W dodatku nie pachną... Poczuł się jak zbesztany szczeniak. Zawsze kpiła i drwiła bez litości, a on nie potrafił się odciąć. Nie jej. Czasami zastanawiał się, czemu właśnie jego wybrała na swojego kochanka. Na swoją maskotkę... Myśląc o niej, zawsze czuł deprymującą mieszaninę żądzy i upokorzenia. Karolina zarzuciła mu ręce na szyję. - Bukiet mnie nie przekonał, za to reszta jest idealna, Wiktorze. Niespiesznie przesunęła dłonie wzdłuż jego kręgosłupa. Paznokcie wbijające się w pośladki i sprężysty język wsuwający mu się do ust ostatecznie skruszyły lody powitania. Wiktor chłonął jej bliskość wszystkimi zmysłami. „Dwa miesiące. Jak, do licha, przeżyłem dwa miesiące bez niej...”. Wreszcie wyrwała mu się figlarnym ruchem. Przyniosła z kuchni pełen wody wazon i z przesadnym nabożeństwem umieściła w nim róże. - Mam nadzieję, że nie jesteś głodny, bo kolacji nie przewiduję? – wpatrywała się w niego intensywnie swoimi kocimi oczami. „No dalej Wiktorze, broń się. Dlaczego zawsze pozwalasz się dręczyć?” Ale Wiktor nie bronił się. Stał tam po prostu, milczący, a jego szczupła, chłopięca sylwetka wydawała się tak niepozorna przy bujnych kształtach Karoliny. Tylko jego oczy, stalowoszare i nieprzeniknione, sprawiały, że pod Karoliną zmiękły kolana, a krew w jej żyłach zatętniła z szalonym impetem. „Zaraz będziesz mój...” * * * Karolina ciężko opadła na łóżko, pociągając Wiktora na siebie. Czuła się cudownie. „Gdybyś wiedział, jak za tobą tęskniłam. Ale nie wiesz i nigdy się nie dowiesz...”. Wiktor zajrzał jej głęboko w oczy. Delikatnie odgarnął niesforny kosmyk włosów i koniuszkiem języka polizał jej ucho. Westchnęła głośno. Jego język pieścił teraz szyję Karoliny, a dłoń odnalazła gorącą, twardą pierś. Szarpnęła się i jednym ruchem zrzuciła go z siebie. Usiadła na nim okrakiem, zdzierając z niego koszulę. Dłoń Wiktora wsunęła się pod jej sukienkę. Pod palcami wyczuł coś dziwnego... Po chwili kompletnie oszołomiona Karolina klęczała na podłodze oparta o brzeg łóżka. Czuła w sobie ruchy Wiktora, rytmiczne i władcze. Jego lewa ręka .mocno przyciskała ją do materaca, uniemożliwiając wszelki opór, prawa zaś gładziła wypięty pośladek, szelmowsko przecięty czernią podwiązki i cudowne udo Karoliny opięte nylonem pończoch. Wziął ją tak, jak zawsze marzył. Pierwszy raz to ona była pod nim, ujarzmiona i posłuszna... * * * Wiktor otworzył oczy. W pierwszym momencie nie bardzo wiedział, gdzie się znajduje, lecz już po chwili wspomnienia minionej nocy wróciły do niego z całą siłą. Uśmiechnął się, rozmarzony. Karolina spała obok, zwinięta w kłębek. Pocałował ją w ramię. Z niemałym trudem skompletował części swojej garderoby. - Jasna cholera – na zegarku było prawie południe. Ostatni raz spojrzał na Karolinę. Już miał wychodzić, gdy coś leżącego na podłodze przykuło jego uwagę. Czarna, nylonowa pończocha bezwstydnie roztaczała z kąta swe wdzięki. Wiktor podniósł ją, poskładał czule i schował do kieszeni. Śpiąca Karolina nie słyszała odgłosu zamykanych drzwi ani kroków Wiktora na schodach. |
Kiedy założę pończochy, mój facet nie daje mi spokoju... uwielbia kiedy je nosze. Sam mi je kupuje... ja też je bardzo lubię, są lepsze i wygodniejsze od rajstop... ~Virgo Daria |
W czym do sypialni?
(...) Pamiętaj o tym, że pończochy na pasku to klasyka i ikona erotycznego wizerunku - skoro całe pokolenia mężczyzn nie dały się przekonać, że rajstopy są bardziej sexy, to coś w tym musi być. (...)