Magia nylonów

W tym dziale znajdziesz artykuły archiwalne oraz - miejmy nadzieję - aktualne o pończochach nylonowych, paskach i gorsetach, które są swoistymi poradnikami. Ich lektura sprawi, że łatwo rozpoznasz podróbki.

Warto przeczytać

Atrybut seksu i władzy
Przeciwniczki seksownej bielizny twierdzą, że pończochy wkłada się wyłącznie po to, by zrobić przyjemność mężczyźnie...  czytaj

Dlaczego kobiety powinny nosić pończochy?
Kolega podesłał mi ostatnio ciekawy artykuł - czy noszenie pończoch jest dla kobiety poniżające? Ku mojej uldze, tekst nie okazał się być manifestacją feminizmu, lecz pochwałą prawdziwej kobiecości... czytaj

002.jpg
Przez nylony do serca

 

Mam 23 lata, jestem świeżo upieczoną mężatką (od Wielkanocy), prawie absolwentką anglistyki i... wielką fanką nylonowych pończoszek. Na tę wspaniałą
stronę trafiłam szukając tegoż właśnie cudownego gadżetu kobiecości, któremu zawdzięczam swą Wielką Miłość, przypieczętowaną parę tygodni temu przed ołtarzem.
Ale po kolei. Jako nastolatka nie miałam o pończochach bladego pojęcia. Owszem jako właścicielka długich nóg(177 cm wzrostu) lubiłam cieniutkie eleganckie rajstopki ze stretchu (taka średnia podróbka nylonu), a te "pijawki" uważałam za zbyt ekstrawaganckie.

Więcej …
Bombony, biseptol i... pończochy
Wpisany przez Krzysztof   

Nabycie pończoch nylonowych nie jest dziś sprawą ani najprostszą, ani najtańszą. Dobrze wiedzą o tym choćby ci, którzy starają się posiąść je uczestnicząc w aukcjach na Allegro. Jednak pewien bywalec naszego serwisu stał się właścicielem kilku par najprawdziwszych pończoch zupełnie przypadkowo i niechcący. Wprowadzając się do mieszkania po pewnej kobiecie, znalazł w szafie bodaj 5 par, nieużywanych i fabrycznie zapakowanych w folię. Co do tego, że są to pończochy Piotr nie miał wątpliwości, ale czy są nylonami?
Na pytanie odpowiedziałem: nie wiem, musiałbym je zobaczyć. No i nazajutrz już oglądałem - doszły do mnie szybciutko, bo przesyłką priorytetową. Po wyjęciu ich z tandetnej i sztywnej folii stwierdziłem, że mają lat może 40, może trochę mniej i z pewnością są nylonowe lub stylonowe. Mniejsza o to "lub" - w jednej z wcześniejszych publikacji pisałem już o kwestii nylon - stylon, że praktycznie to taka sama przędza. Dlaczego więc "mieszam" tu trochę z tym stylonem? Ano, bo te tajemnicze pończochy mają splot bardzo podobny do naszych rodzimych (sprzed lat) stylonów o nielecących oczkach, czyli splot "kryształkowy". Będą więc raczej trwałe. Jedno, co mi się w nich nie podoba, to manszeta. Zrobiona z przędzy elastycznej a nie z nylonu, ale to mały pikuś, skoro wszystko inne, a w tym i kolor, jest bez zarzutu.

Teraz sprawa zasadnicza: ich "narodowość". Otóż przyznam się, że w tej materii dałem plamę, ale też po części uległem sugestii szczęśliwego znalazcy nylonów. Natychmiast rozgłosiłem, że są produkcji włoskiej i opakowanie odłożyłem do szuflady. Jednak głowę zaprzątała mi jego tandetna jakość. Nie znam włoskiego, ale usiłując co nieco wyczytać z tekstu etykiety, doszedłem do wniosku, ze to nie ten język. A 
zatem jaki? Wtedy dostrzegłem coś, co kojarzy się z ceną: "Pretul (lei): 12,50". No to - pomyślałem - jesteśmy już w domu. To jest wyrób rumuński.

Tuż po tym odkryciu ożyły wspomnienia. Dawno temu, dwa lub trzy razy przejeżdżałem przez ten kraj pociągiem. Dokładnie pamiętam, jak w czasie postojów przed semaforami podbiegały do wagonów dzieci prosząc o cukierki. Błagalnie wołały: bombony, bombony. No i wszyscy rzucali te "bombony". Kwitł też drobny handel - ci co bardziej przedsiębiorczy Rumuni wskakiwali do wagonów i zagadywali podróżnych o papierosy: Kenty, Camele. Płacili właśnie lejami. Spore wzięcie miał również... biseptol (dawniej popularny u nas i tani antybiotyk w postaci tabletek na infekcje przeziębieniowe i anginę). Kiedy jechałem po raz pierwszy, zachodziłem w głowę, dlaczego ci Rumuni tak się uganiają za tym biseptolem? Współpodróżni szybko mnie oświecili: oni używają biseptolu jako... środka antykoncepcyjnego. Na początku się śmiałem, ale okazało się, że to prawda. Tyle tylko, że Rumunki stosowały go dopochwowo. Czy skutecznie działał? Nie wiem. Zastanawia mnie jednak coś innego. Jak to było możliwe, że w Rumunii nie produkowano (lub produkowano za mało) tak prostego leku, a wytwarzano choćby te nylonowe pończochy? Gdyby czas się cofnął, to - nie bacząc na przemytnicze ryzyko - nawiózłbym im tego biseptolu na kilogramy, biednym i usmarkanym dzieciakom rzucałbym te bombony całymi garściami, ale jakoś dogadałbym się, że za antybiotyk mają mi płacić nie leiami, a nylonami - takimi, jakie po latach, zupełnie przypadkiem, znalazł w szafie Piotr.

 
Komentarze (2)
1 Poniedziałek, 22 Listopad 2010 13:00
ted
uwielbiam kobiety w nylonach!
2 Piątek, 01 Lipiec 2011 13:56
Damian
Seksowne te pończoszki na tych nóżkach :D hehe

Dodaj swój komentarz

Imię:
Komentarz:

Kobiety na forach:

Myślę, że jeżeli jakiemuś facetowi zależałoby akurat na pończochach, to na te 10-15 minut w sypialni każda kobieta je założy. Tylko trzeba coś powiedzieć, a najlepiej podarować jej takie pończochy, jakie się wam podobają.

~22-latka

W czym do sypialni?

(...) Pamiętaj o tym, że pończochy na pasku to klasyka i ikona erotycznego wizerunku - skoro całe pokolenia mężczyzn nie dały się przekonać, że rajstopy są bardziej sexy, to coś w tym musi być. (...)

Z forum "Kobieta w Interia.pl"

kosmetyka, uroda, zdrowie katalog stron internetowych